O nas

 

Celami Stowarzyszenia są:

  1. Wzajemna pomoc

  2. Działalność przeciw stygmatyzacji osób chorujących psychicznie.

  3. Współpraca z rożnymi organizacjami krajowymi i zagranicznymi, ukierunkowana na:

  • tworzenie miejsc pracy chronionej,

  • pozyskiwanie mieszkań na mieszkania chronione,

  • organizacja rożnych form wypoczynku dla osób chorujących psychicznie.

  1. Działalność edukacyjna w środowiskach pacjentów, ich rodzin i społecznościach lokalnych

  1. Ochrona praw i godności osób chorujących na schorzenia psychiczne.

 

Sposoby działania:

 

Stowarzyszenie realizuje swoje cele w szczególności poprzez:

  1. Wspieranie bezpośrednich kontaktów, spotkań i innych wspólnych działań osób chorujących psychicznie, ich rodzin i terapeutów.

  2. Inicjowanie i udział w programach radiowych i telewizyjnych oraz w prasie, zmierzających do podniesienia poziomu wiedzy i zrozumienia problematyki związanej z zaburzeniami psychicznymi.

  3. Uczestnictwo i organizacja konferencji krajowych i zagranicznych.

  4. Powoływanie, w razie potrzeby, innych organizacji do realizacji celów statutowych, a także uczestniczenia w krajowych lub zagranicznych organizacjach o zbliżonych celach.

  5. Gromadzenie środków pieniężnych na realizacje swoich celów.

 

Deklaracja Stowarzyszenia „Otwórzcie Drzwi”


Jesteśmy Stowarzyszeniem, które zrzesza osoby o doświadczeniu choroby psychicznej, ale i zdrowienia z niej. Do naszych celów statutowych należy szeroko rozumiana edukacja społeczeństwa na temat jak radzić sobie z chorobą i dawanie świadectwa, że nie musi ona wykluczać ze środowiska społecznego.
Z naszego doświadczenia wynika, że osoba chorująca psychicznie może wyzdrowieć i podjąć z całą odpowiedzialnością role społeczne także we własnej rodzinie. Wśród naszych członków są osoby, które założyły rodziny i dobrze wywiązują się z  obowiązków małżeńskich i rodzicielskich mimo tego, że czasami dość długo trwa proces zdrowienia. Nieobce jest nam też doświadczenie samotnego rodzicielstwa. Założenie rodziny daje ogromną motywację do walki z chorobą psychiczną i nadaje sens życiu.
W rodzinie otrzymujemy wsparcie tak nam potrzebne, uczymy się odpowiedzialności za życie własne i najbliższych, jednak bardzo dużo zależy od wsparcia kompetentnych osób i instytucji, dających poczucie bezpieczeństwa i zapewnienia możliwie najbardziej optymalnych warunków do wychowania potomstwa i zaspokojenia niezbywalnych jego potrzeb.
Wspomagają nas w tym zadaniu profesjonaliści, którym zależy na pomocy rodzinom z trudnym, ale możliwym do rozwiązania problemem choroby psychicznej.
Niekiedy zgłaszają się do naszego Stowarzyszenia ludzie po kryzysie psychicznym, których dotyka problem np. pozbawienia praw rodzicielskich. Nie jesteśmy w stanie angażować się w takiej sytuacji prawnie, nie mamy do tego odpowiednich prerogatyw, ale to świadectwo pragniemy zamieścić na naszej stronie internetowej,  aby wesprzeć osoby chorujące psychicznie, które pragną spełniać odpowiedzialne role matki i ojca czy małżonka. Z naszych doświadczeń wynika, że to możliwe.

 

 

 

Aktualności

data aktualizacji 26 czerwca 2014 r.

 

Pełna treść książki pt. "Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce: wyzwania, plany, bariery, dobre praktyki. Raport RPO" pod poniższym linkiem


http://www.rpo.gov.pl/pl/content/ochrona-zdrowia-psychicznego-w-polsce-wyzwania-plany-bariery-dobre-praktyki-raport-rpo

 

 

data aktualizacji 1 październik 2012 r

 

plakat_dzien_solidarnosci_2012_kopia.jpg


pełny obraz w PDF

data aktualizacji 28 wrzesień 2012 r.


Z dniem 1 września 2012 roku rozpoczęliśmy realizację nowego projektu pt. „Realizacja samopomocowych inicjatyw, służących rozwojowi form wsparcia społecznego dla osób z zaburzeniami psychicznymi, w tym poprzez stworzenie warunków dla utworzenia Klubów Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi”. Projekt ten jest współfinansowany przez Gminę Miejską Kraków

 

logo_umk.jpg

data aktualizacji 1 czerwca 2012 r.


Z dniem 1 czerwca 2012r. rozpoczęliśmy realizację kolejnego projektu pt:"Wzmacnianie aktywności obywatelskiej i świadomości w obszarze psychiatrii". Projekt ten jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w ramach Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich (FIO). Szczegóły w zakładce GRANTY

data aktualizacji 1 marzec 2012 r.


Witajcie,

jesteśmy Wam bardzo wdzięczni za cenny "doping" w zainicjowaniu akcji "Róża" w Krakowie. Za cel naszej akcji wybraliśmy szpital im. J.Babińskiego w Kobierzynie. Rankiem w dzień Sw. Walentego Mikołaj wraz z kierowcą Marcinem kupili róże na giełdzie kwiatowej i pojechali do hotelu "Cogito" skąd zabrali osoby chętne do wręczania kwiatów. Na miejscu pojawiły sie przeszkopdy. Okazało się, że w godzinach przed południowych wejście na niketóre oddziały byłoby utrudnione. Kierując się sugestią Pani Dyrektor Szpitala przyjechaliśmy jeszcze raz po południu i zaczęliśmy od wręczania kwiatów uczestnikom zabawy karnawałowej w sali teatralnej, a następnie udaliśmy się na oddziały. Obdarowywani różami i zyczeniami nie kryli mocnego zdziwienia i usmiechów radości. Szczególnie osoby na geriatrii okazywały wzruszenie. Nie zapomnieliśmy też o personelu, który z wielką życzliwością pośredniczył i pomagał w misji Sw. Walentego. Może wraz z piekną różą zawitała do każdego odrobina szczęscia?
Przekonaliśmy się, iż jest to świetny pomysł, który warto powtarzać i propagować. Niestety nie robiliśmy zdjęć, były też inne niedociągnięcia, ale przecież "uczymy się na błedach". Jeszcze raz wielkie dzięki.

Pozdrawiamy

data aktualizacji 30 styczeń 2012 r.


Szkolenie w Środowiskowym Domu Samopomocy Vita przy ul. Młodości 8
w Krakowie

Na szkolenie zaprosiła mnie Pani psycholog Magdalena Chodak z ŚDS na Młodości. Zaczęło się od krótkiego pokazania ośrodka i rozmowy na temat potrzeb szkolenia w tym ośrodku. Grupa osób szkolonych była zróżnicowana. Były to osoby starsze i ludzie młodzi chorujący na różne choroby psychiczne. Na początku było wrażenie, że trzeba mówić bardzo głośno. Po kilkunastominutowym opowiadaniu mojej historii życia poprosiłem grupę o zadawanie pytań. Pytań było dużo i ludzie opowiadali też o swoich przeżyciach. Dyskusja była ożywiona i widać było zainteresowanie ze strony słuchaczy i rozmówców. Na koniec dostałem w prezencie piękną ikonę i zostałem poczęstowany obiadem. Bardzo miłe i budujące spotkanie.

 

Konrad Wroński

data aktualizacji 27 styczeń 2012 r.


Wigilia 2011
Stowarzyszenie „Otwórzcie Drzwi”

 

Kilka dni temu zadzwonił telefon. Moja przyjaciółka Justyna poprosiła mnie o napisanie paru zdań o wigilii w Stowarzyszeniu „Otwórzcie Drzwi”. Trochę mnie zdziwiła ta prośba, bo na wigilii w stowarzyszeniu pojawiłam się, może nie przypadkowo, ale to była bardzo spontaniczna decyzja. Akurat w grudniu miałam mało czasu dla moich znajomych i już dawno nie widziałam Justyny, więc po prostu ją spytałam, czy nie mogłabym pójść z nią na tą wigilię. Jednak, tak prawdą a Bogiem, muszę też przyznać, że nie chodziło mi tylko o spotkanie się z Justyną. Chciałam poznać i pobyć trochę z ludźmi, chorującymi na schizofrenie. Kiedy dowiedziałam się o chorobie Justyny, świat się dla mnie zmienił. Miałam zawsze takie przekonanie, może to głupio teraz zabrzmi, ale zawsze myślałam, że w szpitalach psychiatrycznych przebywają osoby albo bezdomne albo z rodzin patologicznych. Moja ignorancja wynikała z tego, że nie interesowałam się wcześniej tym tematem, bo nikt z bliskich mi osób nie chorował psychicznie. Teraz już inaczej o tym myślę. Teraz już wiem, że są tam tacy sami ludzie jak ja i ty i że nie ma reguły na to, kogo dotknie ta choroba. Teraz jest mi wstyd, że tak wcześniej myślałam.
Idąc na wigilię, byłam świadoma, że tak w zasadzie to się wprosiłam i obawiałam się, że mogę stanowić kłopot, tak dla Justyny, jak i dla innych. Taki intruz, co to przyszedł nieproszony, się pogapić. Poruszyło mnie trochę szczere zapytanie pani psycholog: „A co pani właściwie ma wspólnego z psychiatrią i psychologią?” W sumie nic nie mam wspólnego. A właściwie teraz mam; Justynę. Na szczęście przełamanie się opłatkiem okazało się być też dla mnie przełamaniem lodów. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili i przyjęli mnie z otwartymi ramionami. Był suto usłany, przeróżnymi smakowitościami stół; barszcz z uszkami, śledź, sałatki, wszystko czego podniebienie zapragnęło. I były kolędy. Kolędy tego wieczoru nigdy nie zapomnę. Jeszcze w życiu nie zdarzyło mi się słyszeć tak przecudnie śpiewanych kolęd, siedzieć tak blisko osoby o takim głosie. To było naprawdę niesamowite przeżycie. Mogłabym tak słuchać i słuchać… 
Tego wieczoru to ci ludzie otwarli dla mnie szeroko drzwi i zaprosili do swojego grona. Jestem im za to niezmiernie wdzięczna i mam nadzieje, że będziemy się jeszcze spotykać.

 

Małgorzata

STRONY [1] 2 3 4 5 6